W 2024 roku, według danych GUS, w Polsce działało 7541 bibliotek publicznych, łącznie z filiami. W ciągu roku 5,4 mln czytelników wypożyczyło na zewnątrz 98,8 mln woluminów księgozbioru. Działalność bibliotek coraz częściej nie kończy się jednak na wypożyczaniu książek.
Coraz ważniejszym obszarem ich pracy staje się animacja kulturalna. Samo pojęcie bywa jednak używane niejednoznacznie: raz oznacza warsztaty, innym razem działania integrujące lokalną społeczność, a czasem po prostu bogaty program wydarzeń. Dr Dorota Grabowska z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego uporządkowała to pojęcie i pokazała, czym animacja kulturalna w bibliotekach różni się od zwykłego organizowania zajęć czy spotkań.
Kreatywność w bibliotece
Działania animacyjne prowadzone przez biblioteki mają zachęcać mieszkańców do uczestnictwa w kulturze, wzmacniać lokalne więzi i pokazywać, że czytanie może być punktem wyjścia do rozmowy, spotkania i wspólnego działania.
Ich formy są bardzo różne: od spotkań autorskich, przez warsztaty kreatywnego pisania czy makramy, po przygotowanie amatorskich spektakli teatralnych. Aby uporządkować tę różnorodność, dr Grabowska odwołała się do literatury fachowej, statystyk dotyczących działalności bibliotek oraz materiałów publikowanych przez same placówki.
– Biblioteki, tak jak i inne instytucje kultury, mają obowiązek sporządzania i przekazywania sprawozdań statystycznych do GUS – mówi badaczka. – Wiele bibliotek publikuje podsumowania swej działalności na stronach internetowych. Placówki wykorzystują do promocji media społecznościowe. Publikują artykuły dotyczące realizowanych projektów w regionalnych i ogólnopolskich czasopismach fachowych. Jest szereg źródeł informacji o działalności bibliotek i wszystkie potwierdzają, że kreatywność bibliotekarek i bibliotekarzy jest bardzo duża – podkreśla dr Grabowska.
Oddolność
Czym dokładnie animacja kulturalna różni się od zwykłego organizowania wydarzeń? Jak podkreśla dr Grabowska, kluczowe jest tu rozpoznanie potrzeb i zainteresowań lokalnej społeczności i adekwatna na nie odpowiedź.
– Nie każde działanie można nazwać animacyjnym. Tym, co wyróżnia animację, jest pewnego rodzaju „oddolność”. Animator musi znać grupę, z którą pracuje, musi rozpoznać potrzeby, zainteresowania („deficyty”) użytkowników. Zdobywa ich zaangażowanie i sprawia, że zależy im na uczestniczeniu w kulturze – wyjaśnia badaczka.
Animację można porównać do mediacji między biblioteką a społecznością lokalną. Działania animacyjne tworzą miejsce spotkania między osobami pracującymi w bibliotece a jednostkami tworzącymi miejscową wspólnotę.
– To bardzo często od użytkowników zależy, jakie działania są organizowane, dlatego tak blisko jest bibliotekarzom i bibliotekarkom do działań animacyjnych – kontynuuje dr Grabowska.
Współczesne polskie biblioteki, jak podkreśla badaczka, organizowane są z myślą o środowisku lokalnym i jemu służą.
– Coraz częściej biblioteki są, w myśl teorii Raya Oldenburga (Ray Oldenburg był amerykańskim socjologiem miejskim, znanym z pisania o znaczeniu nieformalnych miejsc spotkań publicznych dla społeczeństwa obywatelskiego – przyp red.), trzecimi miejscami, gdzie, poza domem i pracą, można spędzać czas – mówi dr Grabowska.

Ożywić kulturę, zaangażować ludzi
Jak zwraca uwagę dr Grabowska, aby zrozumieć, czym współcześnie jest animacja kulturalna, warto przyjrzeć się pochodzeniu słowa animacja i przywołać antropologiczną definicję kultury.
Rdzeń słowa „animacja” tworzy łacińska anima, będąca tłumaczeniem greckiego słowa psyche, jednego z ważnych pojęć w pismach m.in. Platona i Arystotelesa. Na język polski tłumaczona jako dusza, rozumiana jako element ożywiający materię (w tym ludzkie ciało), umożliwiający ruch i procesy życiowe, doskonale oświetla sens animacji: animare to ożywić”, choć nie tylko kulturę, a przede wszystkim ludzi.
Jako najlepiej oddającą sens animacji kulturalnej definicję kultury dr Grabowska proponuje jej ujęcie antropologiczne. Kultura tak rozumiana to całokształt tego, co tworzą komunikujący się ze sobą ludzie, bez wprowadzania rozróżnień na kulturę „niską” i „wysoką”.
– Kultura w szerokim znaczeniu to wszystko to, co wytworzył człowiek – mówi badaczka. – W takim ujęciu, niezależnie, czy np. chcemy szyć, zreperować rower, wydrukować coś na drukarce 3D (w bibliotekach zaczęły powstawać makerspace – przestrzenie kreatywne), czy porozmawiać o książkach, filmach, podróżach, a może poćwiczyć jogę czy zająć się robótkami ręcznymi, to biblioteki udostępniają swoje przestrzenie, a za każdym działaniem w tle są dokumenty biblioteczne, czy to tradycyjne, czy elektroniczne. W bibliotekach można znaleźć informacje na każdy temat i spędzić czas z innymi czy też z samym sobą – kontynuuje dr Grabowska.
Randka z książką
Oryginalnością wśród projektów animacyjnych wyróżniają się z pewnością tzw. żywe biblioteki.
– Zamiast książek można „wypożyczyć” osobę, najczęściej z grup postrzeganych stereotypowo. Można porozmawiać o jej życiu, można zadać jej pytania i lepiej ją poznać, co przekłada się na lepsze zrozumienie i większą tolerancję – wyjaśnia badaczka.
Interesującą formą aktywizacji miejscowej społeczności są też gry terenowe.
– Biblioteki organizują gry miejskie z myślą o różnych grupach wiekowych. Często inspirowane są one literaturą, pozwalają także aktywnie poznać lokalną historię i kulturę. W jednej z bibliotek gracze mieli za zadanie znalezienie kamieni z wizerunkami bohaterek i bohaterów książek. Kamienie były ukryte w różnych miejscach całej dzielnicy – opowiada dr Grabowska.
Wiele bibliotek organizuje specjalne wydarzenia z okazji walentynek. Formuła świętowania jest dowolna, może przyjąć np. kształt „randki w ciemno”. Czytelnik otrzymuje od bibliotekarza w prezencie książkę ukrytą w szczelnym opakowaniu, której tytułu nie zna i może udać się z nią na „pierwszą randkę”.
Dużą popularnością cieszą się także sesje RPG inspirowane wybranymi książkami. Organizowane są też nocne maratony gier planszowych. Ciekawymi propozycjami są warsztaty animacji poklatkowej czy tworzenia trójwymiarowych książek typu pop-up, które ożywiają bohaterów i bohaterki lektur.

Trzy nurty animacji
Opisane przez badaczkę odmiany animacji mają wspólny cel: zachęcenie członków lokalnych społeczności do uczestnictwa w kulturze. Najlepszy efekt przynosi sytuacja, w której równolegle rozwijają się różne nurty działań: animacja czytelnicza, kulturowa i społeczno-kulturowa.
Animacja kulturowa polega na wprowadzaniu uczestników w różne formy kultury i zachęcaniu ich do aktywnego udziału w życiu kulturalnym. W bibliotekach może przyjmować formę warsztatów, spotkań, wystaw, koncertów, pokazów filmowych czy działań artystycznych.
Animacja społeczno-kulturowa jest ukierunkowana na integrację lokalnej społeczności. Jej celem jest budowanie więzi między ludźmi i wzmacnianie kapitału społecznego. Przykładem takich działań mogą być potańcówki międzypokoleniowe czy kluby rodziców.
Animacja czytelnicza skupia się natomiast na zachęcaniu do lektury i zapoznawaniu ze zbiorami bibliotecznymi. To „ożywianie” książek, jak tę formę działalności ujmuje Weronika Parfianowicz-Vertun, na której prace powołuje się dr Grabowska.
W tym ujęciu biblioteka nie odchodzi od książek, ale poszerza sposób pracy z nimi. Lektura może stać się punktem wyjścia do rozmowy, warsztatu, gry, spotkania sąsiedzkiego albo działania artystycznego. Animacja działa więc jak pomost między biblioteką a lokalną wspólnotą: pomaga budować grupy skupione wokół wspólnych wartości, zainteresowań, pasji i problemów, które można rozwiązywać razem.
