Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • Wykorzystanie treści
Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • WIRTUALNE WYSTAWY
  • ALBUM CYFROWY IDUB
  • EN
  • Wykorzystanie treści
Obserwuj nas
Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski
Strona główna » Artykuły » Jak chemicy z UW przechytrzyli termodynamikę. Oleje roślinne zamiast ropy naftowej
chemia

Jak chemicy z UW przechytrzyli termodynamikę. Oleje roślinne zamiast ropy naftowej

Od ponad 40 lat naukowcy wiedzą, jak przeobrazić oleje roślinne, będące alternatywą dla ropy naftowej, w cenne związki chemiczne. Problem w tym, że równowaga reakcji ograniczała jej wydajność do 50 proc. Zespół z Uniwersytetu Warszawskiego znalazł jednak rozwiązanie, które pozwoliło przekształcić niemal dwukrotnie więcej surowca i może przyczynić się do rozwoju zielonej chemii. Wyniki badań opublikowano w prestiżowym czasopiśmie „Nature Sustainability”.

Ostatnio zaktualizowany: 2026/08/06
06/08/2026
9 Min czytania
ZAJAWKA_1
Autorska aparatura badawcza. Źródło: CNBCh UW
Udostępnij

Zielona chemia, tam gdzie jest to ekonomicznie i ekologicznie uzasadnione, zakłada zastępowanie paliw kopalnych surowcami odnawialnymi oraz takie prowadzenie procesów, aby były bezpieczne dla ludzi i środowiska, a przy tym generowały jak najmniej odpadów.

Jednym z największych wyzwań zielonej transformacji jest ograniczenie wykorzystania ropy naftowej. Nie służy ona bowiem wyłącznie do produkcji paliw. Jest także podstawowym surowcem do otrzymywania tysięcy związków wykorzystywanych między innymi do wytwarzania tworzyw sztucznych, kosmetyków, detergentów i leków.

Obiecującym odnawialnym źródłem węgla są oleje roślinne, takie jak olej rzepakowy czy słonecznikowy. Nie można ich jednak bezpośrednio wykorzystać do produkcji większości zaawansowanych związków chemicznych. Najpierw trzeba odpowiednio przebudować ich cząsteczki, tak aby mogły stać się surowcem do kolejnych reakcji.

Do ich przekształcania wykorzystuje się między innymi metatezę krzyżową (ang. cross-metathesis). W tej reakcji cząsteczki zawierające wiązania podwójne wymieniają się fragmentami, dzięki czemu powstają nowe, bardziej użyteczne związki. Proces umożliwia i przyspiesza odpowiedni katalizator.

Gdy badacze próbowali w ten sposób przetwarzać główne składniki olejów roślinnych, napotykali poważne ograniczenie. Reakcja zatrzymywała się mniej więcej w połowie, dlatego udawało się przekształcić tylko około 50 proc. surowca.

– Chodzi o podstawowe prawa termodynamiki opisujące zachowanie układu chemicznego w stanie równowagi. W metatezie krzyżowej reakcja jest równowagowa. Ponieważ wiązania podwójne węgiel–węgiel mają bardzo podobną energię, to wzajemne łączenie się reagentów przebiega niemal całkowicie losowo. Ma to tę przykrą praktyczną konsekwencję, że reakcja zatrzymuje się na 50% przereagowania – wyjaśnia badacz.

Zespół z Uniwersytetu Warszawskiego pod kierownictwem prof. dr. hab. inż. Karola Greli postanowił znaleźć sposób na przekroczenie tego limitu.

Naukowcy zwrócili uwagę, że w reakcji metatezy składników oleju roślinnego powstają dwa różne związki, z których jeden jest znacznie bardziej lotny. Uznali więc, że jeśli będzie on na bieżąco usuwany z mieszaniny na drodze destylacji, równowaga reakcji przesunie się w stronę produktów. Układ będzie wówczas wytwarzał kolejne porcje związku, aby uzupełnić powstały niedobór.

Dzięki temu reakcja mogła przebiegać dalej i udało się przekształcić niemal dwukrotnie więcej surowca. Proces łączący reakcję chemiczną z jednoczesnym odprowadzaniem powstającego produktu nazywa się destylacją reaktywną.

Dlaczego na Mount Evereście nie zaparzysz dobrej herbaty?

Szkopuł tkwił w tym, że nawet ten łatwiej odparowujący związek chemiczny bardzo trudno było oddzielić za pomocą tradycyjnej destylacji prowadzonej pod ciśnieniem atmosferycznym.

Temperatura wrzenia zależy jednak od ciśnienia: im jest ono niższe, tym łatwiej ciecz przechodzi w stan gazowy. Z tego samego powodu alpiniści nie są w stanie zaparzyć dobrej herbaty na najwyższych szczytach świata. Panuje tam tak niskie ciśnienie, że woda wrze już w temperaturze około 70 stopni Celsjusza.

Badacze postanowili wykorzystać tę zależność i prowadzić destylację reaktywną pod obniżonym ciśnieniem, czyli w próżni. Przetestowali różne konfiguracje aparatury, jednak klasyczne techniki próżniowe nadal nie pozwalały wystarczająco skutecznie usuwać lotnego produktu.

Przełom nastąpił dopiero po zastosowaniu aparatury do destylacji molekularnej. W tym procesie cząsteczki lotnego produktu, które wydostają się z cieczy, mają do pokonania bardzo krótką drogę. Niemal natychmiast trafiają na chłodnicę, gdzie ponownie się skraplają, zanim zdążą wrócić do mieszaniny reakcyjnej.

– Wynika to z praw fizyki. Im krótsza jest droga cząsteczek w stanie gazowym, tym szybciej opuszczają one układ reakcyjny i już do niego nie wracają, co przesuwa stan równowagi w stronę produktów. Destylacja molekularna (ang. molecular distillation / short–path distillation) jest tu zdecydowanie najskuteczniejsza, ponieważ zapewnia ekstremalnie krótką drogę par. W efekcie lotny produkt jest usuwany szybko i niemal całkowicie, co przesuwa równowagę reakcji – dodaje prof. Grela.

Katalizatory odporne na trudne warunki

Samo zaprojektowanie aparatury do destylacji molekularnej było dużym wyzwaniem. Naukowcy musieli stworzyć własny szklany element, który pozwalał prowadzić pierwsze próby w małej skali. Gdy urządzenie było już gotowe, pojawił się jednak kolejny problem: stosowane dotąd katalizatory nie wytrzymywały warunków reakcji.

W wysokiej próżni i temperaturze 80–90°C szybko się rozkładały i przestawały działać. Badacze potrzebowali więc znacznie trwalszych katalizatorów opartych na rutenie (Ru), czyli metalu szlachetnym (o rutenowych katalizatorach opracowywanych przez zespół prof. Karola Greli pisaliśmy już w Serwisie Naukowym UW).

– Przez lata próbowano to zrobić, ale istniejące katalizatory nie były dosyć trwałe, aby „przeżyć” warunki typowej destylacji próżniowej: relatywnie wysoką temperaturę i długi czas prowadzenia procesu. Z tego powodu destylacja prosta/klasyczna (zwykły zestaw destylacyjny) nie radziła sobie dobrze z ciągłym usuwaniem lotnego produktu ubocznego podczas reakcji – dodaje naukowiec.

Badacze wytypowali trzy nowe kompleksy rutenowe: Ru3, Ru5 i Ru7. Wszystkie zachowywały stabilność w trudnych warunkach, a przy tym były na tyle aktywne, że wystarczały ich śladowe ilości, wynoszące zaledwie kilkanaście części na milion (ppm).

– Dopiero opracowanie przez nas nowej generacji katalizatorów Ru3, Ru5 i Ru7 trwałych w temperaturze 90°C i wyższych pozwoliło przeprowadzić ten proces – mówi prof. Grela.

Co ważne, wydajność procesu wzrosła z 50 proc. do 84–94 proc.


Image-2026-06-15-at-11.03.53
Autorska aparatura badawcza. Źródło: CNBCh UW

Perfumy i ekorolnictwo

Otrzymane z oleju rzepakowego lub słonecznikowego związki mogą znaleźć zastosowanie między innymi w przemyśle perfumeryjnym. Wśród produktów metatezy są bowiem związki długołańcuchowe, które można wykorzystać do syntezy piżm.

Tradycyjnie niektóre substancje zapachowe tego typu pozyskiwano od dzikich zwierząt, między innymi afrykańskich cywet lub rzadkich owadów. Nowa metoda pozwala otrzymywać ich odpowiedniki z surowców roślinnych.

Produkty reakcji posłużyły również jako składniki do syntezy czystych feromonów owadzich. Substancje te mogą być wykorzystywane w ochronie roślin jako alternatywa dla części pestycydów. Nie zabijają szkodników, lecz utrudniają dorosłym owadom odnajdywanie partnerów. To sposób na ograniczanie liczebności kolejnego pokolenia, w tym gąsienic niszczących uprawy kukurydzy.

Uzyskane związki mogą być także surowcem do produkcji biodegradowalnych tworzyw sztucznych oraz nowoczesnych smarów silnikowych.

Od laboratorium do przemysłu

Proces opracowany przez naukowców z UW nie wymaga stosowania rozpuszczalnika i generuje niewiele odpadów, dzięki czemu wpisuje się w założenia zielonej chemii.

Badacze sprawdzili również, czy metodę można przenieść z niewielkich prób laboratoryjnych na większą skalę. Zwiększenie ilości przetwarzanego surowca nie spowodowało spadku wydajności procesu.

Destylacja molekularna jest już stosowana w przemyśle, dlatego opracowana metoda ma potencjał do dalszego skalowania. Jej wdrożenie będzie jednak wymagało dostosowania aparatury i poniesienia kosztów związanych z prowadzeniem procesu w próżni.

– Destylacja molekularna jest co do zasady już używana w przemyśle. Tak np. destylowane są kannabinoidy (THC, CBD, CBG itp.) czy kwasy omega–3 (EPA, DHA) – procesy te są przemysłowo prowadzone w wielu krajach. Sprzęt do destylacji jest jednak drogi. Metoda ma więc potencjał skalowalności, szczególnie, że jest prosta technicznie i nie wymaga rozpuszczalnika. Największe wyzwanie to przejście od laboratorium do skali przemysłowej, a szczególnie koszty aparatury próżniowej – wyjaśnia prof. Grela.

Następny krok

Zespół prof. Karola Greli kontynuuje badania i sprawdza, czy metodę można zastosować także do przetwarzania innych olejów roślinnych.

– Obecnie badamy tę reakcję dla innych surowców, np. dla oleju z gorczycy, uzyskujemy doskonałe rezultaty. Otrzymany produkt może mieć zastosowanie jako alternatywa w otrzymywaniu biodegradowalnych polimerów o unikalnych właściwościach i innych cennych produktów – dodaje naukowiec.

Opracowana metoda nie zastąpi ropy naftowej z dnia na dzień, ale pokazuje, że część potrzebnych przemysłowi związków można wytwarzać z surowców odnawialnych, również tych uprawianych na polach.

To ważny kierunek szczególnie dla krajów, które nie dysponują dużymi złożami ropy, w tym Polski. Rozwój takich technologii może w przyszłości zmniejszyć ich zależność od importowanych surowców kopalnych, a jednocześnie stworzyć nowe zastosowania dla lokalnych upraw, takich jak rzepak czy gorczyca. W ten sposób zielona chemia staje się nie tylko narzędziem ochrony środowiska, lecz także szansą na budowę gospodarki w większym stopniu opartej na własnych, odnawialnych zasobach.

Skarb, którego nikt nie badał. Tropem jednego z najwybitniejszych Polaków
Chemiczny kameleon. Materiały, które reagują na światło
Uczelnia badawcza, czyli 5 pytań do chemika, prof. Pawła Kuleszy
Czapki z głów. Enzym świdrowców jako trop do nowych terapii
Truskawki w służbie bezpieczeństwa. O matrycy do badania metali i mikroplastiku w żywności
TAGCentrum Nauk Biologiczno-Chemicznych UWchemia metaloorganicznadestylacja molekularnakatalizatory rutenoweLaboratorium Syntezy Metaloorganicznejmetateza olefin
ŹRÓDŁAdoi.org/10.1038/s41893-026-01847-2
Poprzedni artykuł ARKTYCZNE-BAKTERIE_01 Czy arktyczne mikroby nasilą ocieplenie klimatu? Badacze z UW odkryli nowy rodzaj bakterii
Następny artykuł STUMILOWY_LAS_01_ZAJAWKA Puchatek traci miód, a Kłapouchy wpada w depresję. Stumilowy Las i  rozmowa o zmianie klimatu

prof.-Karol-Grela
prof. dr hab. inż. Karol Grela
jest kierownikiem zespołu w Laboratorium Syntezy Metaloorganicznej w Centrum Nauk Biologiczno-Chemicznych UW. Jego dorobek naukowy obejmuje ponad 230 publikacji i 18 rodzin patentów. Zajmuje się zagadnieniami związanymi z syntezą związków organicznych, metatezą olefin oraz chemią metaloorganiczną.

Serwis Naukowy UW

Centrum Współpracy i Dialogu UW

redakcja: ul. Dobra 56/66, 00-312 Warszawa​

tel.: +48 609635434 • redakcja@uw.edu.pl

Zapisz się na newsletter
Facebook Linkedin Instagram

O NAS

STRONA GŁÓWNA UW

logo serwisu blue
logotyp-IDUB-PL-poziom-inv

Deklaracja dostępności

Polityka prywatności cookies

Mapa strony

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski

Zarządzaj zgodą

Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.

Funkcjonalne Zawsze aktywne

Wymagane do prawidłowego działania strony, bezpieczeństwa oraz zapamiętania Twojej decyzji.

Statystyka

Pomagają mierzyć oglądalność i jakość strony.

Marketing

Pozwalają mierzyć kampanie i personalizować reklamy.

Oświadczenie o prywatności