Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • Wykorzystanie treści
Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • WIRTUALNE WYSTAWY
  • EN
  • Wykorzystanie treści
Obserwuj nas
Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski
Strona główna » Artykuły » Zdewastowana przez ISIS. Misja ratunkowa polskich archeologów w Palmyrze
archeologia

Zdewastowana przez ISIS. Misja ratunkowa polskich archeologów w Palmyrze

Palmyra – starożytne syryjskie miasto na środku pustyni – stała się dekadę temu symbolem barbarzyńskiej destrukcji. Wówczas świat obiegły zdjęcia terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego wysadzających zabytki architektury, w tym świątynie, i niszczących bezcenne rzeźby. Dziś, po latach wojny, polscy archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego szykują powrót do miasta w ramach programu PROTECT – zorganizowanej akcji mającej na celu udokumentowanie strat i przywrócenie świetności Palmyry. To kolejny etap trwającej ponad 65 lat obecności polskich badaczy w tym miejscu.

Ostatnio zaktualizowany: 2026/01/09
30/12/2025
14 Min czytania
006
Pozostałości świątyni Bela, zniszczonej w 2015 roku. Fot. Bartosz Markowski
Udostępnij

Kluczową rolę w przygotowaniach odgrywa dr Dagmara Wielgosz-Rondolino z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego – badaczka rzeźby palmyreńskiej i jedna z osób koordynujących prowadzone obecnie działania międzynarodowe. Jej wieloletnie doświadczenie, obejmujące zarówno badania terenowe, jak i współpracę z syryjskimi muzeami, sprawia, że należy do grona najważniejszych ekspertów zaangażowanych w międzynarodowe rozmowy o przyszłości miasta.

Miasto, które żyło tysiące lat

Palmyra (Tadmor), położona w środkowej Syrii, od starożytności pełniła rolę miasta-pośrednika – oazy kulturowej i gospodarczej, łączącej Wschód z Zachodem.

Tędy wędrowały karawany, pieniądze, jedwab, przyprawy, a także idee religijne i artystyczne. W ciągu wieków Palmyra zawsze stanowiła przestrzeń unikalnego dialogu kultur. To tutaj powstawały monumentalne świątynie (m.in. Bela i Baalszamina), bogate nekropole z wieżami grobowymi.

Jednak chyba najbardziej rozpoznawalnym elementem sztuki palmyreńskiej pozostają charakterystyczne wapienne rzeźby sepulkralne, przede wszystkim tzw. biusty grobowe. Są to półfigury mężczyzn i kobiet, wykonane z wapienia pozyskiwanego w okolicznych kamieniołomach. Najczęściej zamykały oneloculi – nisze grobowe, w których składano zmarłych. Powstawały od I wieku n.e. i zachowały swój oryginalny styl aż do zdobycia Palmyry przez cesarza Aureliana w 273 r. n.e.

Do Palmyry rzeźby również sprowadzano – często kopie dzieł sztuki klasycznej z renomowanych ośrodków, takich jak Ateny. Wykonywano je także na miejscu, korzystając z marmuru importowanego z Grecji i Azji Mniejszej.

Najsłynniejszym przykładem jest kopia Ateny Pallenis z II w. n.e., odkryta w świątyni Allat przez prof. Michała Gawlikowskiego – wieloletniego kierownika polskiej misji archeologicznej w Palmyrze i jednego z najwybitniejszych badaczy tego miasta. Jej pierwowzór powstał w V wieku p.n.e., w środowisku artystów skupionych wokół Fidiasza, tworzących w okresie największego rozkwitu sztuki greckiej.

Ten zróżnicowany materiał i repertuar form pozwalają uchwycić złożoność palmyreńskiej tradycji rzeźbiarskiej, łączącej lokalne wzorce semickie z silnymi wpływami hellenistycznymi i grecko-rzymskimi.

W 1959 roku polscy archeolodzy pod kierunkiem profesora Kazimierza Michałowskiego rozpoczęli wieloletnie badania, dzięki którym Palmyra stała się jednym z filarów polskiej archeologii śródziemnomorskiej. Misja działająca pod auspicjami ówczesnej Stacji (dziś Centrum) Archeologii Śródziemnomorskiej UW badała m.in. Obóz Dioklecjana, Świątynię Allat, Zachodnią Nekropolę oraz późnoantyczne kościoły. Palmyra była miejscem, w którym, jak podkreśla dr Dagmara Wielgosz-Rondolino, dojrzewała naukowo i emocjonalnie cała generacja polskich badaczy z Katedry Archeologii Śródziemnomorskiej, późniejszego Instytutu Archeologii, a dziś Wydziału Archeologii UW.

Ruiny Palmyry wpisano , w 1980 roku, a w 2013 roku – na Listę Dziedzictwa Zagrożonego.

TEMPLE_OF_BEL_01
Świątynia Bela, 16 czerwca 2005 r. Fot. Juan Llanos /Flickr

Biała plama archeologii

Choć Palmyra kojarzy się przede wszystkim z monumentalną architekturą epoki rzymskiej, archeolodzy podkreślają, że ogromna część jej najwcześniejszej historii pozostaje wciąż nieodkryta.

Dzisiejszy obraz ruin to tylko późna faza istnienia miasta, najlepiej zachowana i najłatwiej rozpoznawalna. Tymczasem początki Palmyry są nadal słabo udokumentowane, a ich rekonstrukcja stanowi jedno z najważniejszych wyzwań stojących przed współczesną archeologią.

– Dysponujemy źródłami pisanymi z epoki brązu: chodzi o tabliczki klinowe z Kanesz w Anatolii, z Mari i Emar w Syrii, spisane w języku akadyjskim, które wzmiankują starą, semicką nazwę oazy: Tadmor, oraz jej mieszkańców: Tadmorejczyków. Z tej samej epoki pochodzą nieliczne fragmenty ceramiki. Z archiwum asyryjskiego władcy Tiglat-Pilesera I mamy też szczątkowe, pośrednie informacje o oazie w epoce żelaza. Nie lepiej wygląda nasza wiedza o okresie hellenistycznym miasta. Mamy bardzo mało danych. Ta wczesna, przedrzymska Palmyra wciąż jest nieznana – zauważa dr Dagmara Wielgosz-Rondolino.

Skala potencjalnych odkryć jest ogromna. Dotychczas przebadano jedynie około 25% stanowiska. Sam teren starożytnego miasta to około 16 km², ale strefa peryferyjna, wraz z dawnymi kamieniołomami i związanymi z nimi osadami, jest nawet dziesięciokrotnie większa, a więc porównywalna z połową powierzchni Wrocławia.

003
Muzeum Archeologiczne w Palmyrze – konserwator Bartosz Markowski przy pracy, 2016 rok. Fot. Robert Żukowski

Dziedzictwo zagrożone

Współczesna historia miasta jest dramatyczna. Syryjska wojna domowa przyniosła mieszkańcom tragedię, a dziedzictwu – zniszczenie. W 2015 roku Palmyra została zajęta przez tzw. Państwo Islamskie, które doprowadziło do zniszczenia wielu zabytków, rabunków i dewastacji palmyreńskiego muzeum. Zginął także Khaled al-As‘ad, jego dyrektor, jeden z pionierów syryjskiej archeologii, przyjaciel polskiej misji. Został zamordowany przez bojowników ISIS za próbę ochrony bezcennych zabytków.

W czasie wojny Palmyra została w dużej mierze wyludniona, a znacząca część miejskiej infrastruktury przestała funkcjonować.

– Palmyra jest naznaczona ogromną ludzką tragedią, o czym zawsze będziemy pamiętać. Muzeum jest w znacznej części zniszczone, wiele wyjątkowych pomników architektury i sztuki Palmyry już nie istnieje, a to, co pozostało na miejscu, nadal ulega degradacji – podkreśla dr Wielgosz-Rondolino w rozmowie z Serwisem Naukowym UW.

Wciąż nie da się jednoznacznie określić pełnej skali zniszczeń. Wiadomo jednak, że część najlepiej znanych grobowców została splądrowana, a elementy ich wyposażenia trafiły na czarny rynek. Wiele zabytków figuruje dziś w bazach Interpolu oraz organizacji zajmujących się zwalczaniem handlu zabytkami, co daje szansę na ich odzyskanie.

O wiele trudniejsza będzie jednak identyfikacja artefaktów wydobytych w trakcie nielegalnych prac. Te zabytki, nieznane dotąd nauce, pozbawione jakiegokolwiek kontekstu archeologicznego, pozostają poza jakimkolwiek rejestrem.

– To niestety smutna część naszej pracy: szacowanie strat i świadomość, że część dziedzictwa mogła zostać utracona na zawsze. Jednak musimy działać dalej i robić wszystko, co jest możliwe: badania terenowe, dokumentacja, nowe metody analiz – mówi badaczka.

004
Muzeum Archeologiczne w Palmyrze – konserwator Bartosz Markowski przy pracy, 2016 rok. Fot. Robert Żukowski

Polacy pierwsi na posterunku

W marcu 2016 roku, zaledwie kilka dni po wyzwoleniu Palmyry spod okupacji tzw. Państwa Islamskiego, do polskich archeologów dotarła pilna prośba od Syryjskiej Dyrekcji Generalnej Starożytności i Muzeów (DGAM). Nie było oficjalnych pism, procedur czy wielomiesięcznych przygotowań.

– Dyrektor DGAM zadzwonił i powiedział: przyjeżdżajcie, ratujcie, bo zabytki są zniszczone i ktoś musi to zrobić. To było absolutnie ad hoc. Po pięciu dniach w Palmyrze byli nasi koledzy konserwatorzy, wysłani przez ówczesnego dyrektora Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW, prof. Tomasza Waliszewskiego, skądinąd mojego kolegi z Wydziału Archeologii  –  wspomina dr Dagmara Wielgosz-Rondolino.

Polacy weszli do miasta, które wciąż nosiło świeże ślady niedawnych walk. Rzeźby, fragmenty inskrypcji, odłamki twarzy i dłoni, które przez stulecia zdobiły palmyreńskie grobowce i świątynie, teraz leżały w warstwach gruzu. Archeolodzy i konserwatorzy rozpoczęli pracę natychmiast, bez zaplecza i komfortowych warunków, wiedząc, że każdy dzień zwłoki oznacza kolejne straty.

W trakcie ekspedycji ratunkowych, przeprowadzonych w kwietniu i maju 2016 roku, polski zespół zadokumentował stan zniszczonego muzeum, zidentyfikował rozproszone zabytki i zabezpieczył te, które można było jeszcze ocalić.

Tysiące fragmentów rzeźb – w tym obiekty odkryte przez polskie misje w latach 50. i 60. – ostrożnie podniesiono, opisano, zapakowano i przewieziono do Damaszku. Niektóre z nich poddano dalszej konserwacji.

– To nie była tylko interwencja naukowa, lecz także akt solidarności. Nie mogliśmy zostawić syryjskich kolegów samych – podkreśla dr Wielgosz-Rondolino.

005
Muzeum Archeologiczne w Palmyrze – fragmenty zniszczonych rzeźb, 2016 rok. Fot. Bartosz Markowski

PROTECT – pięcioetapowa strategia odbudowy Palmyry

Podczas międzynarodowej konferencji w Lozannie w 2025 roku, w której uczestniczyli m.in. badacze z Uniwersytetu Warszawskiego  (z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej i Wydziału Archeologii), dr Dagmara Wielgosz-Rondolino, współinicjatorka powrotu polskich badań do Syrii, wraz z dyrektorem ds. badań wykopaliskowych i archeologicznych w Syryjskiej Dyrekcji Generalnej Starożytności i Muzeów (DGAM) zaprezentowała kompleksową strategię odbudowy miasta w ramach projektu „PROTECT – Palmyra Revival Operation: Teamwork, Expertise, Conservation and Training”. Strategia obejmuje pięcioetapową rewitalizację.

– W Palmyrze mieszkali ludzie, z którymi byliśmy głęboko związani, pomimo wojny utrzymywaliśmy z nimi stały kontakt. Gdy przed rokiem upadł reżim – to był moment ogromnej nadziei, zwłaszcza dla naszych syryjskich kolegów – natychmiast pomyślałam o podjęciu działań dla restytucji i odnowy dziedzictwa Syrii. Tak narodził się projekt PROTECT – wspomina badaczka.

Strategia zakłada stopniowe, wieloetapowe odtworzenie wiedzy o Palmyrze – od planowania misji po szkolenie nowych kadr. Jej fundamentem jest wspólna praca międzynarodowych zespołów, które korzystają z rozbudowanych baz danych, takich jak Palmyra-GIS Niemieckiego Instytutu Archeologicznego, stworzonej na podstawie map Klausa Schnädelbacha, analizują dokumentację archiwalną i wyznaczają sektory przyszłych badań.

Równocześnie trwają przygotowania do szczegółowej oceny strat wojennych z użyciem nowoczesnych narzędzi: dronów, fotogrametrii (metody tworzenia dokładnych modeli 3D na podstawie zdjęć), georadaru i magnetometrii (pomiarów zmian pola magnetycznego w ziemi pozwalających wykrywać ukryte struktury). Kluczowym elementem projektu jest także kompletna, od nowa tworzona dokumentacja kolekcji muzealnej.

Istotnym, zupełnie nowym komponentem programu jest wykorzystanie sztucznej inteligencji w badaniach i konserwacji. Dr Wielgosz-Rondolino pracuje z zespołem nad eksperymentalnym narzędziem opartym na multimodalnym modelu AI, który będzie wspierać archeologów w identyfikacji, klasyfikacji i rekonstrukcji zabytków zniszczonych podczas wojny.

– Może mieć zastosowanie w odtwarzaniu detali, analizach porównawczych, porządkowaniu fragmentów. Przyspieszy prace terenowe i dokumentacyjne, szczególnie w warunkach polowych – mówi archeolożka. I dodaje: – Potrzebujemy informatyków, inżynierów, specjalistów od modeli. Tylko interdyscyplinarność ma sens.

Sercem projektu jest też etyka odbudowy i odpowiedzialność za głos syryjskiej społeczności.

– Najważniejszy głos należy do Syryjczyków. To ich dziedzictwo. My możemy pomagać, ale nie decydować – zauważa dr Wielgosz-Rondolino .

Dlatego badacze z UW i partnerzy zagraniczni kładą nacisk na to, aby lokalna społeczność od początku uczestniczyła w rozmowach o odbudowie, tworzeniu Muzeum Archeologicznego i dokumentowaniu strat.

PROTECT to także projekt, który ma odbudować lokalną tożsamość. Stworzenie muzeum – nowoczesnego, bezpiecznego, opartego na rzetelnej dokumentacji, ma szansę stać się fundamentem przyszłego rozwoju.

– Muzeum będzie nie tylko miejscem pamięci. To ma być miejsce nadziei – mówi badaczka.

Dom1
Dom2
Dom5
Dom misji archeologicznych w Palmyrze. Fot. Dagmara Wielgosz-Rondolino

Fundamentem są ludzie

Współczesna archeologia opiera się na precyzyjnych metodach, pracy zespołowej i nowoczesnej technologii, jednak jej fundamenty wciąż tworzą ludzie: ich doświadczenia, pamięć i emocje. Te ostatnie są szczególnie widoczne w przypadku dr Dagmary Wielgosz-Rondolino. Palmyra stała się częścią jej życiowej tożsamości.

– Zobaczyłam Palmyrę w 1988 roku i wiedziałam, że to jest moje miejsce. Miłość od pierwszego wejrzenia – wspomina.

Ta pozornie zwyczajna chwila okazała się początkiem wieloletniej relacji z miastem, jego mieszkańcami i całym regionem.

– Uczyłam się tam ludzi, języka, tolerancji. Palmyra mnie ukształtowała jako człowieka i jako naukowca. Zawsze będę wspierać działania dla Syrii – dodaje dr Wielgosz-Rondolino.

To przykład sytuacji, w której doświadczenie terenowe przenika nie tylko do pracy badawczej, ale także wpływa na sposób myślenia o świecie. Ochrona dziedzictwa kulturowego to dziedzina, w której precyzyjna metodologia nieuchronnie splata się z ludzkimi emocjami, doświadczeniem i pamięcią. Gdy stawką jest odbudowa zrujnowanego miasta i przywrócenie godności jego mieszkańcom, równie ważna jak metodologia staje się pasja.

001
Dagmara Wielgosz-Rondolino w kamieniołomach Palmyry przed wybuchem wojny domowej w 2011 roku. Fot. Marcin Wagner 

Co dalej?

Rok 2026 ma być punktem zwrotnym. Polski zespół planuje pierwszą wstępną ekspedycję w ramach projektu PROTECT – na długo zanim rozpoczną się zaplanowane z rozmachem prace wykopaliskowe. Nie są one jednak pierwszą potrzebą: pilniejsze są inwentaryzacja strat, zabezpieczenie zabytków i ich rekonstrukcja. Jeszcze ważniejsza jest pomoc ofiarom wojny. Obecność archeologów, zwiększająca zainteresowanie regionem, może pomóc i w tej sferze.  

Celem misji będzie przede wszystkim ocena stanu zachowania Muzeum Archeologicznego i jego zbiorów oraz przeprowadzenie szkoleń dla syryjskich specjalistów DGAM, którzy w kolejnych latach będą współtworzyć i współprowadzić działania konserwatorskie.

Równolegle powstaje duża, międzynarodowa grupa badawcza, która ma objąć opieką całe stanowisko: od dokumentacji i konserwacji, po rekonstrukcję i programy edukacyjne.

Historia działań polskich archeologów w Palmyrze to opowieść o wyjątkowym splocie wiedzy, technologii i współpracy. To także świadectwo głębokiej odpowiedzialności: zarówno za zabytki, jak i za ludzi, którzy żyją w cieniu zniszczonego miasta.

Wysiłki badaczy łączą najwyższe kompetencje naukowe z wykorzystaniem najnowocześniejszych metod dokumentacji i konserwacji, a zarazem z międzynarodową solidarnością i gotowością do działania w sytuacjach skrajnych.

To historia miasta zniszczonego, ale nie zapomnianego. I dowód na to, że nauka potrafi być jednocześnie precyzyjna, odważna i głęboko ludzka – szczególnie tam, gdzie w grę wchodzi dziedzictwo o wartości uniwersalnej.

007
Zniszczona świątynia Bela. Fot. Bartosz Markowski

To miejsce jest jak szkatułka z klejnotami. Rozmawiamy z archeologiem, prof. Arturem Obłuskim
Drugi raz do grobu – o leśnym kurhanowisku na pograniczu wierzeń
Archeologiczne Sensacje 2025. Odkrycia i badania naukowców z UW
Sensacja goni sensację. Co odkrywają naukowcy w kościele w Cegłowie?
Miliony euro na badania. Trzy granty ERC dla naukowców z UW
TAGCentrum Archeologii Śródziemnomorskiej UWLista Dziedzictwa ZagrożonegoLista Światowego Dziedzictwa UNESCOPalmyraprojekt „PROTECT – Palmyra Revival Operation: Teamwork Expertise Conservation and Training”Syryjska Dyrekcja Generalna Starożytności i Muzeów (DGAM)Wydział Archeologii UW
Poprzedni artykuł 009 Bogaci i biedni… wszyscy podatni. Dlaczego dajemy się nabierać na oszustwa finansowe
Następny artykuł DSC03946-1 Reforma wielką czy małą literą? O zmianach w ortografii rozmawiamy z językoznawczynią, dr hab. Iwoną Burkacką
 002_Dagmara-Wielgosz-Rondolino_kadr
dr Dagmara Wielgosz-Rondolino
archeolożka, specjalistka w dziedzinie starożytnej rzeźby i archeometrii, adiunktka na Wydziale Archeologii UW. Badaczka zabytków Bliskiego Wschodu i Morza Śródziemnego, prowadząca projekty dotyczące identyfikacji i pochodzenia marmuru, dokumentacji rzeźby i materiałów kamiennych. Autorka licznych publikacji naukowych, m.in. analiz marmuru z Azji Mniejszej i rzeźby palmyreńskiej. Jedna z głównych koordynatorek polskich działań ratunkowych w Palmyrze po 2016 roku oraz współinicjatorka projektu odbudowy i dokumentacji dziedzictwa Palmyry.

Serwis Naukowy UW

Centrum Współpracy i Dialogu UW

redakcja: ul. Dobra 56/66, 00-312 Warszawa​

tel.: +48 609635434 • redakcja@uw.edu.pl

Zapisz się na newsletter
Facebook Linkedin Instagram

O NAS

STRONA GŁÓWNA UW

logo serwisu blue
logotyp-IDUB-PL-poziom-inv

Deklaracja dostępności

Polityka prywatności cookies

Mapa strony

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski
Serwis Naukowy UW
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}