Roman ma wystartować w kosmos osiem miesięcy przed terminem i nawet wcześniej niż pierwotnie planowano. Jeszcze w kwietniu NASA donosiła, że zespół agencji zajmujący się Kosmicznym Teleskopem Nancy Grace Roman planuje wystrzelenie go na początku września 2026 r., a równocześnie agencja zobowiązała się do lotu nie później niż w maju 2027 r.
Stan na dziś: nastąpiło przyspieszenie. Zespół teleskopu kończy ostatnie zadania. Inżynierowie przygotowują Romana do podróży z Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda w Greenbelt w stanie Maryland do Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie – ta podróż ma odbyć się jeszcze w tym miesiącu.
Po dotarciu do centrum im. Kennedy’ego, Roman przeniesie się do obiektu obsługi ładunków niebezpiecznych (Payload Hazardous Servicing Facility), gdzie zostanie poddany szczegółowej inspekcji – trzeba upewnić się, że wszystkie jego komponenty zostały prawidłowo przewiezione.
W tygodniach poprzedzających start inżynierowie będą przeprowadzać testy z napędem i próby startowe, załadują ok. 1100 litrów paliwa hydrazynowego do zbiorników i zainstalują obserwatorium na adapterze rakiety SpaceX Falcon Heavy – ta konstrukcja to łącznik między główną częścią rakiety a wynoszonym przez nią ładunkiem, w tym przypadku teleskopem.
Później Roman zostanie zamknięty w osłonie ochronnej, tzw. stożku nosowym, który chroni teleskop podczas startu i podróży przez atmosferę. A następnie przeniesiony do hangaru, gdzie zostanie zintegrowany ze SpaceX Falcon Heavy – potężną rakietą nośną wielkokrotnego użytku, która będzie wynosić go do tzw. drugiego punktu Lagrange’a Słońce-Ziemia (L2), znajdującego się około czterech razy dalej niż Księżyc od Ziemi – i przetransportowany na wyrzutnię 39A w bazie NASA.
To niecodzienna sytuacja
– To pozytywna informacja, bo oznacza, że po prostu wszystko działa dobrze. Teleskop jest cały skręcony, już nic nie będzie z nim robione do daty wystrzelenia. Główne zadanie to transport z Goddard Space Center do Flight Center – komentuje dr hab. Radosław Poleski z Obserwatorium Astronomicznego UW. I dodaje: – Im wcześniej to zrobią, tym lepiej. Pozwoli to obniżyć koszty przygotowań do startu.
– Bardzo nas cieszy, że wyznaczono datę startu. W wielu misjach kosmicznych, a są to misje skomplikowane, zdarzają się nieprzewidziane sytuacje, nawet na ostatnich etapach były różne opóźnienia. Przerabialiśmy to przy starcie Teleskopu Jamesa Webba, gdzie opóźnienie było bardzo duże, liczone w latach (pierwotnie planowano start na rok 2015, ostatecznie Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba wystartował 25 grudnia 2021 r. – przyp. red.). Tutaj mamy niecodzienną sytuację: wszystko jest nie tylko o czasie, ale nawet przed czasem. Jesteśmy dumni i mamy nadzieję, że start rzeczywiście nastąpi jeszcze przed czasem. Czekamy i trzymamy kciuki, żeby wszystko się udało – mówi dr Przemysław Mróz, także z Uniwersytetu Warszawskiego.
Roman będzie badać rozległe połacie nieba. A oczekiwania są ogromne – ten kosmiczny teleskop ma zaobserwować tysiące i miliony nowych obiektów, w tym gwiazdy, galaktyki, czarne dziury i egzoplanety, czyli planety spoza naszego Układu Słonecznego.

Polska wiedza astronomiczna
Przed teleskopem Roman stoją trzy duże zadania. Dwa dotyczą eksploracji odległych galaktyk i gwiazd supernowych – głównym celem tych projektów jest badanie tzw. ciemnej energii i ciemnej materii. Trzecim projektem jest szukanie planet z wykorzystaniem mikrosoczewkowania. A mikrosoczewkowanie grawitacyjne to właśnie specjalność naukowców z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Dr Przemysław Mróz oraz dr hab. Radosław Poleski to jedyni polscy naukowcy biorący udział w przygotowaniu misji teleskopu Roman.
Jak mówili w rozmowie z Serwisem Naukowym UW, będą obserwować kilkaset milionów gwiazd w kierunku centrum Galaktyki i poszukiwać zjawisk mikrosoczewkowania, planet pozasłonecznych, planet swobodnych.
Co ważne, ta misja kosmiczna ma wykonywać obserwacje mikrosoczewkowania grawitacyjnego w podczerwieni. To umożliwi zaglądanie w takie zakamarki naszej Drogi Mlecznej, które są zupełnie niewidoczne dla naszego oka, a jednym z takich zakamarków jest skryte za chmurami gazu i pyłu centrum naszej Galaktyki. Dzięki teleskopowi Roman będzie można te obszary dokładnie zbadać.
Główny cel Romana to zobaczyć to, co do tej pory było niewidoczne.

Spojrzenie wstecz: tak technicy skrupulatnie połączyli wewnętrzny i zewnętrzny segment Romana. Źródło: NASA/Sophia Roberts
Ostateczna inspekcja głównego zwierciadła teleskopu Nancy Grace Roman. Źródło: NASA – Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda – do obejrzenia tutaj: www.youtube.com/watch?v=fAgrztFvWyk
Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman – gotów do startu. Źródło: NASA : www.youtube.com/watch?v=5hBFbqd62H0

