Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • Wykorzystanie treści
Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • WIRTUALNE WYSTAWY
  • ALBUM CYFROWY IDUB
  • EN
  • Wykorzystanie treści
Obserwuj nas
Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski
Strona główna » Artykuły » Jak okradamy siebie nawzajem? Konsekwencje szarej strefy
ekonomia i finanse

Jak okradamy siebie nawzajem? Konsekwencje szarej strefy

Gdy płacimy fachowcowi „pod stołem”, rzadko zastanawiamy się, jakie konsekwencje ma to dla całej gospodarki. Tymczasem popyt na gotówkę może zdradzić więcej, niż nam się wydaje. Dlaczego unikamy płacenia podatków, co gotówka mówi o rozmiarach szarej strefy i jak odbija się to na naszych portfelach?

Ostatnio zaktualizowany: 2026/10/13
13/10/2026
9 Min czytania
SZARA_STREFA_01.jpg
W szarej strefie unika się płatności kartą czy przelewów. Fot. Jakub Zerdzicki / Pexels
Udostępnij

Szara strefa to działalność gospodarcza, która sama w sobie jest legalna, ale pozostaje ukryta przed państwem, na przykład po to, by uniknąć płacenia podatków lub składek na ubezpieczenia społeczne.

Choć dla pojedynczej osoby zatrzymanie w portfelu dodatkowych pieniędzy może wydawać się korzystne, w szerszej perspektywie tracimy na tym wszyscy. Mało kto bowiem patrzy na to w ten sposób, że unikając płacenia podatków, w zasadzie okradamy siebie nawzajem z nowych dróg, żłobków czy choćby podwyżek wynagrodzeń dla pracowników budżetówki.

– Traci na tym budżet państwa i system ubezpieczeń społecznych, a konsekwencje ponoszą wszyscy. Drugi aspekt to nieuczciwa konkurencja. Gdy mamy przedsiębiorstwo, które sprzedaje jakieś dobra i odprowadza od tej sprzedaży podatki, versus przedsiębiorstwo, które sprzedaje podobne dobra, ale nie odprowadza podatku, wobec czego może to zrobić taniej, to wiadomo, że konkurencja jest nieuczciwa – wyjaśnia prof. Stanisław Cichocki z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW.

Jak jednak zmierzyć skalę działalności gospodarczej, która pozostaje ukryta przed urzędem skarbowym? Dr hab. Stanisław Cichocki z Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr hab. Andrzej Torój ze Szkoły Głównej Handlowej postanowili przyjrzeć się rozmiarom szarej strefy w Polsce w latach 1999–2019.

Wykorzystali do tego modele ekonometryczne i dane dotyczące obiegu gotówki, aby oszacować, jaka część działalności gospodarczej pozostaje poza oficjalnym obiegiem. Badanie celowo kończy się na 2019 roku. Pandemia COVID-19 znacząco zmieniła bowiem zwyczaje płatnicze Polaków, co mogłoby zaburzyć wyniki analizy opartej na popycie na gotówkę.

Rozmiary szarej strefy

Z analiz badaczy wynika, że udział szarej strefy w polskiej gospodarce znacznie się zmniejszył, z ponad 30% PKB w 2000 r. do około 12% w 2019 r. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej silniej odczuwają to zjawisko niż kraje „starej Unii”. Gdy u nas szara strefa wynosiła średnio 23–24% PKB, na Zachodzie było to 15–16%. Różnice wynikają z zaszłości po gospodarce centralnie planowanej i niskiej moralności podatkowej. Nie mamy wewnętrznego przekonania, że podatki należy płacić.

– Jedną z pozostałości gospodarki centralnie planowanej jest fakt, że moralność podatkowa, czyli coś, co się określa jako takie wewnętrzne przekonanie, że trzeba płacić podatki, jest stosunkowo niska. Ona jest dosyć wysoka w krajach skandynawskich – mam obowiązek płacenia podatku, ale widzę, że za to zbudowano drogę albo są szkoły i tak dalej. U nas nie ma takiego wewnętrznego przekonania, że należy podatki płacić. Drugim czynnikiem są instytucje. Stan państwa, które jest słabe instytucjonalnie i nie może zapewnić obywatelom zestawu podstawowych dóbr publicznych wpływa na to, czy obywatel będzie chciał płacić podatki, czy nie – wyjaśnia prof. Cichocki.

Jak zmierzyć to, czego nie widać

Mierzenie szarej strefy sprawia trudności przede wszystkim dlatego, że z założenia pozostaje ona ukryta. Naukowcy znaleźli jednak sposób – postanowili wykorzystać gotówkę jako ślad nieoficjalnych transakcji. W szarej strefie unika się przecież płatności kartą czy przelewów, ponieważ te łatwo wyśledzić.

– Szarą strefę mierzymy za pomocą śladów i uważa się, że takim dobrym śladem jest gotówka, ponieważ, aby uniknąć podatków, człowiek będzie chciał płacić gotówką, a nie elektronicznymi środkami – tłumaczy Cichocki.

Badacze zastosowali metodę Currency Demand Approach, która pozwala oszacować rozmiary szarej strefy na podstawie popytu na gotówkę. Wykorzystali model ekonometryczny, aby odpowiedzieć na pytanie: ile gotówki byłoby w obiegu, gdyby szara strefa nie istniała? Następnie porównali tę wartość z rzeczywistą ilością gotówki w gospodarce. Zgodnie z założeniami tej metody różnicę między nimi można przypisać działalności w szarej strefie.

To jednak nie koniec obliczeń. Pieniądze wielokrotnie przechodzą przecież z rąk do rąk, dlatego naukowcy uwzględnili również prędkość ich obiegu, czyli to, jak często są wykorzystywane do dokonywania transakcji. Dzięki temu mogli oszacować wartość ukrytej działalności gospodarczej i określić, jaką część PKB stanowi szara strefa.

– Możemy zrobić takie ćwiczenie, że bierzemy gotówkę, która jest w obiegu w danej chwili i policzyć, ile by jej było, gdyby nie funkcjonowało opodatkowanie. Wartość ta prawdopodobnie będzie mniejsza, ponieważ, jeśli nie będzie opodatkowania, zniknie szara strefa. Gdy porównamy te dwie wielkości ze sobą, to różnicę, która wyjdzie między gotówką w rzeczywistości w gospodarce versus to, co mamy oszacowane bez podatków, będziemy mogli przypisać właśnie do szarej strefy. Kiedy przemnożymy tę wielkość przez coś, co nazywa się prędkością obiegu pieniądza, czyli ile razy pieniądz krąży w gospodarce, to wyjdzie, jaka jest wartość szarej strefy mierzona w procentach PKB – opowiada prof. Cichocki.

SZARA_STREFA_10
Jak zmierzyć skalę działalności gospodarczej, która pozostaje ukryta przed urzędem skarbowym? Fot. rawpixel.com / Magnific

Wojna na liczby

Zaskakujące, że szacunki badaczy różnią się od oficjalnych raportów państwowych. Instytucje publiczne, takie jak Główny Urząd Statystyczny, podają dane dotyczące szarej strefy ze znacznym opóźnieniem. Ostatnie raporty dotyczą 2024 roku i wskazują, że rozmiary ukrytej gospodarki wynoszą za wskazany rok 9,2% PKB.

Ponadto metody stosowane przez GUS opisane zostały niezwykle zdawkowo, co sprawia, że niezależni naukowcy nie są w stanie powtórzyć obliczeń urzędników. Natomiast metoda Currency Demand Approach pozwala na pełną transparentność i naukową weryfikację wyników.

– Szacunki GUS są opóźnione w czasie. Istnieją też badania profesora Friedricha Schneidera, zawsze bardzo kontrowersyjne, ponieważ pojawia się wiele wątpliwości co do stosowanej przez niego metodologii. Uznaliśmy, że spróbujemy zrobić coś, co z jednej strony będzie oparte na innej metodologii, a z drugiej aktualniejsze niż badania GUS-u. Dodatkowo problemem przy badaniach Głównego Urzędu Statystycznego jest to, że ich metodologia została tylko ogólnie opisana – w kilku zdaniach w jednej z publikacji GUS, więc to, co robi GUS, jest niereplikowalne. Stąd przeprowadziliśmy nasze badanie z użyciem metod ekonometrycznych i dokonywaliśmy pomiarów w oparciu o dane makroekonomiczne – mówi prof. Cichocki.

Technologia kontra podatki

W walce z szarą strefą coraz większą rolę odgrywa technologia. Dzięki algorytmom administracja skarbowa nie musi już szukać nieprawidłowości po omacku, lecz może kierować kontrole tam, gdzie istnieje największe ryzyko unikania podatków.

Do ograniczania szarej strefy przyczyniają się również działania państwa, w tym wprowadzenie Jednolitego Pliku Kontrolnego (JPK-VAT) i powołanie Krajowej Administracji Skarbowej.

– Już nie jest tak, jak dwadzieścia lat temu, że pracę wykonuje wyłącznie człowiek i nie jesteśmy w stanie wszystkich skontrolować. Możemy uruchomić algorytm, który wyłapuje nietypowe zachowania i tam skierować kontrolę, co zwiększa skuteczność aparatu państwowego. Ponadto, gdy społeczeństwo się bogaci, to koszt alternatywny działania w szarej strefie staje się coraz większy. Jeżeli teraz podejmuję pracę nierejestrowaną, to trzeba pamiętać, że dostanę na rękę jakieś wynagrodzenie, nie będzie ono opodatkowane, ale z drugiej strony nie mam opłaconych składek na ubezpieczenie zdrowotne. Gdy zachoruję czy ulegnę wypadkowi, nie otrzymam zasiłku chorobowego. Nie płacę też składek emerytalnych, więc gdy będę przechodził na emeryturę, to jej kwota będzie bardzo mała. Ta świadomość powoli się zmienia – twierdzi badacz.

Uczciwość nauki

Polscy badacze zdecydowali się na nieczęsty krok. Zazwyczaj w literaturze podawana jest jedna liczba określająca rozmiary szarej strefy. Tymczasem jest to zjawisko ukryte, którego nie da się zmierzyć z całkowitą pewnością. Dlatego prof. Stanisław Cichocki i prof. Andrzej Torój opublikowali również przedziały ufności dla swoich szacunków, pokazując, jak duża niepewność towarzyszy uzyskanym wynikom.

Dla 2019 roku szerokość tych przedziałów wynosiła, w zależności od zastosowanego modelu, od około 3 do 7 procent PKB.

Badanie pozwala nie tylko lepiej zrozumieć rozmiary szarej strefy w Polsce, ale może również pomóc w ocenie skuteczności działań podejmowanych w celu jej ograniczenia. Autorzy podkreślają jednak, że stosowana przez nich metoda ma swoje ograniczenia, dlatego dalsze badania powinny koncentrować się nie tylko na szacowaniu rozmiarów szarej strefy, lecz także na doskonaleniu sposobów jej pomiaru.

Między innowacją a nierównością. Kto korzysta z cyfrowych finansów?
Zredukowani. Zwolnienia grupowe stają się normalnością na rynku pracy
Ekonomia, głupcze! Wirtualna wystawa Wydziału Nauk Ekonomicznych
Technologie po sąsiedzku. Czyli o nierównościach ekonomicznych i szansach rozwoju
Kiedy gospodarki są w szoku – co i jak kształtuje cykle koniunkturalne?
TAGCurrency Demand Approachdziałalność gospodarczamoralność podatkowaszara strefaSzkoła Główna HandlowaWydział Nauk Ekonomicznych UW
Poprzedni artykuł NOBEL_EKONOMIA_02 Nobel 2026 z ekonomii. Dlaczego gospodarka nie zawsze słucha polityków?

Szczegóły załączonego pliku

prof_Stanislaw_Cichocki
dr hab. prof. ucz. Stanisław Cichocki
profesor na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW, dr. hab. nauk ekonomicznych. Jego zainteresowania badawcze obejmują szarą strefę, pracę nierejestrowaną, korupcję i instytucje nieformalne. W swojej karierze naukowej zajmował się również analizami rynku pracy, w tym przepływami na tym rynku oraz elastycznymi formami pracy.

Serwis Naukowy UW

Centrum Współpracy i Dialogu UW

redakcja: ul. Dobra 56/66, 00-312 Warszawa​

tel.: +48 609635434 • redakcja@uw.edu.pl

Zapisz się na newsletter
Facebook Linkedin Instagram

O NAS

STRONA GŁÓWNA UW

logo serwisu blue
logotyp-IDUB-PL-poziom-inv

Deklaracja dostępności

Polityka prywatności cookies

Mapa strony

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski

Zarządzaj zgodą

Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.

Funkcjonalne Zawsze aktywne

Wymagane do prawidłowego działania strony, bezpieczeństwa oraz zapamiętania Twojej decyzji.

Statystyka

Pomagają mierzyć oglądalność i jakość strony.

Marketing

Pozwalają mierzyć kampanie i personalizować reklamy.

Oświadczenie o prywatności