Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • Wykorzystanie treści
Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • WIRTUALNE WYSTAWY
  • EN
  • Wykorzystanie treści
Obserwuj nas
Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski
Strona główna » Artykuły » Oceaniczny odkurzacz. O ekstremalnych skrzypłoczach i dlaczego są ważne
biologia

Oceaniczny odkurzacz. O ekstremalnych skrzypłoczach i dlaczego są ważne

„Żywe skamieniałości” – tak funkcjonują w zbiorowej wyobraźni. Nic dziwnego. Ich budowa niewiele zmieniała się przez ostatnie 150 mln lat. Skrzypłocze, bo o nich mowa, dostarczają jednak danych, które na nowo każą spojrzeć na ewolucję tych stawonogów. W Górach Świętokrzyskich odkryto skrzypłocze o ekstremalnej budowie. A badacze z UW opisali nowy ich rodzaj: Polonolimulus zaleziankensis.

Ostatnio zaktualizowany: 2026/05/13
13/05/2026
13 Min czytania
SKRZYPLOCZ_04
Skrzypłocze to jakby morskie karaluchy: organizmy bardzo odporne, wszystkożerne i trudne do wyparcia. Fot. James St. John / Flickr
Udostępnij

Krew jest niebieska, bo zamiast hemoglobiny zawiera hemocyjaninę (miejsce żelaza w tym barwniku oddechowym zajmuje miedź), a jej komórki – amebocyty – działają jak system alarmowy i reagują na toksyny bakteryjne. Na tej reakcji bazuje test LAL, wykorzystywany do kontroli bezpieczeństwa leków, szczepionek i sprzętu medycznego – pozwala rozpoznać skażenie przez bakterie.

Jednak współczesną sławę skrzypłocze zawdzięczają nie tylko krwi, ale także ewolucji.

Autorami nowych badań nad ekstremalnymi skrzypłoczami są mgr Jonatan Audycki i prof. Kenneth De Baets z Uniwersytetu Warszawskiego, a także dr Russell D.C. Bicknell (American Museum of Natural History, University of New England i Flinders University) oraz dr Grzegorz Niedźwiedzki (Uppsala Universitet i Państwowy Instytut Geologiczny – PIB). Wyniki ich pracy wykazują, że ewolucyjna historia skrzypłoczy była znacznie bardziej złożona, niż sądzono do tej pory.

Zespół opisał nowy rodzaj i gatunek – z wczesnego triasu obszaru dzisiejszych Gór Świętokrzyskich (ok. 250 mln lat temu) – Polonolimulus zaleziankensis, należący do rodziny Austrolimulidae.

Austrolimulidy to grupa obejmująca najbardziej nietypowe formy kopalnych skrzypłoczy. To właśnie one występowały w triasie obok „klasycznych” przedstawicieli przypominających dzisiejsze gatunki, tworząc zaskakująco zróżnicowany obraz tej linii ewolucyjnej.

– Metaforyczne określenie – „żywe skamieniałości” – odnosi się przede wszystkim do ostatnich około 200 milionów lat, kiedy rzeczywiście wszystkie skrzypłocze są do siebie bardzo podobne. Natomiast wcześniejszy zapis kopalny pokazuje coś zupełnie innego – dużą różnorodność form, w tym takie, które znacząco odbiegają od współczesnego schematu. W tym sensie to określenie jest uproszczeniem: dobrze działa w popularyzacji, ale zaciera prawdziwy obraz ewolucji tej grupy – mówi Jonatan Audycki, pierwszy autor publikacji w czasopiśmie naukowym PeerJ z marca 2026 r., poświęconej Polonolimulus zaleziankensis.

Nowo opisany gatunek, czyli polski skrzypłocz ze stanowiska Zalezianka-Gózd w Górach Świętokrzyskich, wpisuje się właśnie w tę „zapomnianą” fazę różnorodności. A dlaczego jest „ekstremalny”? Niezwykły skrzypłocz ma silnie wydłużone kolce policzkowe oraz zmienione proporcje ciała. A to czyni go jedną z bardziej ekstremalnych form w obrębie austrolimulidów.

– Używamy określenia „ekstremalne” w odniesieniu do ich budowy zewnętrznej, bo pokazuje ona skrajne możliwości modyfikacji planu ciała skrzypłoczy. Mają bardzo wydłużone kolce policzkowe, często rozłożone na boki, i zredukowany odwłok. Trudno wyobrazić sobie formę bardziej odbiegającą od tego, co uznajemy za standardowy wygląd skrzypłocza. Oczywiście jest to określenie nieformalne, raczej skrót myślowy – ale dobrze oddaje skalę odmienności – wyjaśnia Jonatan Audycki.

fig-1-full_NOWE
Góry Świętokrzyskie (HCM) zaznaczone na mapie konturowej Polski oraz uproszczona mapa stratygraficzna regionu obejmującego stanowisko Zalezianka-Gózd. Źródło: 10.7717/peerj.20950/fig-1

Stanowisko, które zniknęło

Historia samych okazów jest równie niezwykła, co los stanowiska, z którego pochodzą. Dwa skrzypłocze zostały zebrane przez dr. Grzegorza Niedźwiedzkiego w latach 2007–2008, podczas prac związanych z budową drogi ekspresowej S7 na północny wschód od Kielc. Stanowisko miało charakter tymczasowy. Odsłonięto je w trakcie robót ziemnych, a następnie zasypano.

Zabezpieczone materiały są trudne w interpretacji. Skamieniałości nie zachowały się w formie skamieniałych szczątków zwierząt, lecz jako naturalne odciski – zagłębienia i pustki w skale powstałe po rozkładzie ich ciał. Jeden z bloków skalnych z takim odciskiem został przewieziony do Warszawy i przez kilkanaście lat pozostawał w magazynie Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Drugi okaz był zbyt duży, by go transportować, dlatego wykonano jego odlew gipsowy – dziś jest to jedyna pozostałość po tym materiale, ponieważ sam blok został zniszczony w trakcie budowy drogi.

– Ten skalny blok z odciskiem wiele lat leżał magazynie naszej grupy badawczej paleobiologii na Wydziale Biologii UW. Zobaczyłem go po raz pierwszy na drugim roku studiów, w 2020 roku, podczas zajęć prowadzonych przez dr. Mateusza Tałandę, poświęconych skamieniałym  śladom pozostawianym przez organizmy, takim jak odciski łap, ślady pełzania czy żerowania. Dr Tałanda zabierał nas do magazynu i pokazywał ten okaz, podchwytliwie sugerując, że to trop dinozaura – po czym dodawał: „nieee, to skrzypłocz”. Na tym etapie była to raczej ciekawostka dydaktyczna. Dopiero kilka lat później, kiedy przygotowywałem projekt doktoratu i szukałem materiału do badań nad stawonogami, przypomniałem sobie o tym bloku. Wspólnie z moim promotorem, prof. Kennethem De Baetsem, skontaktowaliśmy się z dr. Grzegorzem Niedźwiedzkim i zaproponowaliśmy opracowanie tego materiału, we współpracy z dr. Russellem Bicknellem, jednym z czołowych ekspertów od ewolucji skrzypłoczy – opowiada Jonatan Audycki.

fig-3-full
Skamieniałości skrzypłoczy – odciski w piaskowcu. Źródło: 10.7717/peerj.20950/rys. 3

Skrzypłocze w skali globalnej

Istotnym elementem badań była rekonstrukcja paleobiogeograficzna, czyli próba odtworzenia rozmieszczenia skrzypłoczy w triasie. Wyniki tej analizy okazały się szczególnie interesujące – wskazują na bardzo szeroki zasięg występowania tych zwierząt na początku ery mezozoicznej.

– Zrekonstruowaliśmy położenie wszystkich stanowisk triasowych, z których znane są skamieniałości skrzypłoczy i nanieśliśmy je na mapę ówczesnego świata. Okazało się, że już we wczesnym triasie skrzypłocze były obecne na bardzo rozległym obszarze – od terenów dzisiejszej Polski, przez Rosję i Amerykę Północną, aż po Australię. Na mapie Pangei te stanowiska są od siebie bardzo oddalone, co sugeruje, że ich globalny zasięg był znacznie większy niż dziś – opowiada badacz.

W artykule w PeerJ z marca 2026 r. naukowcy wskazali, że tak szerokie rozmieszczenie można interpretować na dwa sposoby: albo jako efekt gwałtownej radiacji adaptacyjnej po wielkim wymieraniu permskim, albo jako rezultat wcześniejszego, stopniowego różnicowania się tej grupy.

– To jedna z kluczowych kwestii interpretacyjnych. Jeśli przyjmiemy, że te formy – czyli  austrolimulidy – pojawiły się dopiero po wymieraniu permskim, to musielibyśmy założyć bardzo szybkie tempo ich ewolucji i rozprzestrzeniania. Alternatywnie można uznać, że zaczęły się różnicować wcześniej, jeszcze w permie, i miały czas, żeby tak szeroko się rozprzestrzenić. Osobiście skłaniam się ku tej drugiej interpretacji, ale na tym etapie to wciąż hipoteza wymagająca dalszych badań – stwierdza biolog.

fig-10-full
Paleobiogeografia triasowych skrzypłoczy. Paleogeografia świata została zrekonstruowana dla 245 mln lat temu, z powiększeniem obszaru środkowoeuropejskiego. W kolorze jasnoniebieskim nakreślono zasięg płytkich mórz, w żółtym – ląd, pomarańczowy to pasma górskie. Symbole zaznaczają lokalizacje, w których znaleziono skamieniałości skrzypłoczy. 1 – to nasz skrzypłocz: Polonolimulus zaleziankensis ze stanowiska Zalezianka-Gózd. 10.7717/peerj.20950/fig-10

Słodkowodne czy przybrzeżne?

Drugi ważny wniosek dotyczy środowiska życia austrolimulidów. Dotychczas zakładano, że były to organizmy słodkowodne, a ich nietypowa budowa miała stanowić adaptację do takich warunków. Nowe dane sugerują jednak, że wiele stanowisk, z których pochodzą te formy, znajdowało się w pobliżu środowisk morskich lub w strefach przejściowych.

– Nasza rekonstrukcja pokazuje, że wiele z tych stanowisk znajdowało się w obrębie obszarów morskich lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie. To sugeruje, że nie musimy zakładać pełnej adaptacji do wód słodkich. Jeśli ta hipoteza się nie utrzyma, będziemy musieli poszukać innego wyjaśnienia nietypowej morfologii – mówi badacz.

fig-5-full
Holotyp Polonolimulus zaleziankensis. Okaz w widoku grzbietowym. A. Lateksowy odlew holotypu. B. Rysunek poglądowy z zaznaczonymi głównymi cechami. Źródło: 10.7717/peerj.20950/fig-5
fig-7-full
Paratyp Polonolimulus zaleziankensis. Widok brzuszny. A. Odlew gipsowy skamieniałości. B. Rysunek interpretacyjny z zaznaczonymi głównymi cechami. Źródło: 10.7717/peerj.20950/fig-7

Relikt przeszłości i mistrz przetrwania

Skrzypłocze są jedną z najbardziej niezwykłych grup stawonogów. Nie tylko ze względu na swoją długą historię ewolucyjną, ale także na sposób funkcjonowania we współczesnych ekosystemach. Choć obecnie reprezentowane są przez zaledwie kilka gatunków, ich przeszłość była znacznie bogatsza.

– Skrzypłocze są niezwykle ciekawe ewolucyjnie. To w pewnym sensie relikt. Pojawiły się w  paleozoiku, a okresy ich największej różnorodności przypadły na karbon i trias. Kiedy zaczynały pojawiać się dinozaury, skrzypłocze przestawały się już intensywnie różnicować. To, że do dziś przetrwały tylko cztery gatunki, jest czymś niezwykłym. Możemy patrzeć na organizmy, które są żywym dowodem istnienia zupełnie innych, dawnych ekosystemów – podkreśla Jonatan Audycki.

Skrzypłocze należące do szczękoczułkowców są – podobnie jakkikutnice – jedną z niewielu morskich linii tej grupy, które przetrwały do dziś. Dzięki temu pozwalają lepiej zrozumieć wczesne etapy ewolucji tej dużej gałęzi stawonogów.

– Kikutnice są bardzo wyspecjalizowane, natomiast skrzypłocze pozwalają wyobrazić sobie wcześniejsze etapy ewolucji tej grupy i relacje między jej przedstawicielami. Niektórzy badacze zaproponowali nawet, że skrzypłocze mieszczą się w obrębie pajęczaków – co oznaczałoby, że albo są one wtórnie wodne, albo że pajęczaki wielokrotnie wychodziły na ląd. Teza bardzo kontrowersyjna, ale wyraźnie pokazuje, jak ważne są skrzypłocze dla badań nad ewolucją stawonogów – tłumaczy badacz.

Równie istotne jest to, jak skrzypłocze funkcjonują ekologicznie. Są organizmami o bardzo szerokiej tolerancji środowiskowej i wyjątkowo niespecjalistycznym trybie życia. Ich strategia przetrwania opiera się na uniwersalności, tj. zachowaniu i fizjologii, które sprawdzają się w bardzo różnych warunkach, oraz na odporności, a nie na wyspecjalizowanych adaptacjach.

– Trudno być bardziej generalistycznym zwierzęciem niż skrzypłocz. To taki oceaniczny odkurzacz – chodzi po dnie i zjada wszystko. Ma bardzo charakterystyczny plan budowy: tarcza głowotułowiowa chroni wrażliwe odnóża, a część odwłokowa osłania skrzela. Jest dobrze przystosowany do odpierania ataków z góry, ma stosunkowo gruby pancerz i mało „wartości odżywczej”, więc niewiele organizmów się nim interesuje jako pokarmem. Od strony grzbietowej wygląda jak taka urocza oceaniczna roomba, która sprząta dno, a od brzusznej – trochę jak Obcy. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że skrzypłocze to takie morskie karaluchy: organizmy bardzo odporne, wszystkożerne i trudne do wyparcia ze swojej niszy – opowiada naukowiec.

To właśnie ta kombinacja cech: odporności i niespecjalistycznego trybu życia, może tłumaczyć, dlaczego skrzypłocze przetrwały do dziś, mimo ogromnych zmian środowiskowych i wielkich wymierań, które wyeliminowały wiele innych organizmów.

fig-11-full
Rekonstrukcja Polonolimulus zaleziankensis. Autor: Jonatan Audycki. Źródło: 10.7717/peerj.20950/fig-11

Co dalej? Kolejne etapy badań

Badacze podkreślają, że wiele pytań pozostaje otwartych. Nowy materiał stanowi raczej punkt wyjścia do dyskusji nad tym, jak wyglądała ewolucja skrzypłoczy niż ostateczną odpowiedź na to pytanie. Odkrycie z Gór Świętokrzyskich wyznacza kierunek dalszych badań. Jednym z kluczowych problemów, który badacze chcą ponownie przeanalizować, jest kwestia środowiska życia austrolimulidów.

Zespół planuje rozszerzyć analizę o kolejne stanowiska, w tym nowy materiał z Niemiec, obejmujący przedstawiciela skrzypłoczy z wczesnej jury, które również były interpretowane jako formy słodkowodne.

– Chcemy zrobić przegląd mezozoicznych stanowisk uznawanych za słodkowodne i sprawdzić, czy argumenty za taką interpretacją rzeczywiście się utrzymują. Może się okazać, że w wielu przypadkach nie ma potrzeby zakładać tak radykalnej zmiany środowiska życia, bo sama bliskość morza wystarczy, żeby obecność skrzypłoczy w tych osadach nie była niczym niezwykłym – relacjonuje badacz.

Równolegle naukowcy planują przeprowadzenie nowej analizy filogenetycznej, czyli odtworzenia pokrewieństw między kopalnymi i dzisiejszymi skrzypłoczami. Choć podobne badania były już wykonywane, nowy materiał oraz rozwój metod analitycznych stwarzają możliwość uzyskania bardziej precyzyjnych wyników.

Najważniejsze pozostaje jednak pytanie o funkcję nietypowej budowy austrolimulidów – czyli o to, dlaczego w pewnym momencie ewolucji skrzypłoczy pojawiły się formy tak silnie odbiegające od „standardowego” planu ciała.

– Najciekawsze w tym wszystkim jest to, po co im była ta dziwna budowa ciała. To jest coś, co chcemy teraz zbadać bardziej szczegółowo. Mamy pomysł, jak do tego podejść, ale czy się uda, zobaczymy w przyszłym roku – podsumowuje Jonatan Audycki.

SKRZYPLOCZ_01
Skrzypłocze należące do szczękoczułkowców pozwalają lepiej zrozumieć wczesne etapy ewolucji tej gałęzi stawonogów. Fot. Hans Hillewaert / Flickr

Nauka doceniona. Nagroda NCN 2025 dla dwojga badaczy z UW
Nieobecne. O roślinach, które nie wróciły
Niełatwo się gnieździć w betonowej dżungli. O problemach lęgowych ptaków w miastach
Co wyzwala patologię mózgu w chorobie Alzheimera? Stresowanie astrocytów!
Miał ekstremalnie długą szyję. I upodobał sobie Polskę. Badacze szukają odpowiedzi na pytania: dlaczego?
TAGAmerican Museum of Natural HistoryaustrolimulidyFlinders UniversityPaństwowy Instytut Geologiczny – PIBPolonolimulus zaleziankensisskrzypłoczeUniversity of New EnglandUniwersytet WarszawskiUppsala UniversitetWydział Biologii UWZalezianka-Gózd
Poprzedni artykuł JEZYK_01_ADOBE Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie. Ilu rodziców mówi stygmatyzującym językiem?
Następny artykuł AdobeStock_858289757 Jak zajrzeć do wnętrza białka? Naukowcy z UW śledzą ruch pojedynczych cząsteczek

Serwis Naukowy UW

Centrum Współpracy i Dialogu UW

redakcja: ul. Dobra 56/66, 00-312 Warszawa​

tel.: +48 609635434 • redakcja@uw.edu.pl

Zapisz się na newsletter
Facebook Linkedin Instagram

O NAS

STRONA GŁÓWNA UW

logo serwisu blue
logotyp-IDUB-PL-poziom-inv

Deklaracja dostępności

Polityka prywatności cookies

Mapa strony

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski
Serwis Naukowy UW
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}