Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • Wykorzystanie treści
Serwis Naukowy UWSerwis Naukowy UW
  • HUMANISTYCZNE
  • SPOŁECZNE
  • ŚCISŁE i PRZYRODNICZE
  • WIRTUALNE WYSTAWY
  • EN
  • Wykorzystanie treści
Obserwuj nas
Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski
Strona główna » Artykuły » W obliczu kontrowersji. Jak Kościół przemilczał oskarżenia o homoseksualizm księży w PRL-u
historia

W obliczu kontrowersji. Jak Kościół przemilczał oskarżenia o homoseksualizm księży w PRL-u

W niebieskich kopertach przychodziły donosy, a funkcjonariusze bezpieki zacierali ręce, licząc na wywołanie skandalu, który pogrąży Kościół. Oczekiwany wybuch jednak nie następował. Dlaczego polscy biskupi w czasach PRL-u woleli przemilczeć komunistyczne donosy, oskarżenia i podejrzenia dotyczące homoseksualnych aktywności duchowieństwa, zamiast się z nimi zmierzyć?

Ostatnio zaktualizowany: 2026/01/26
26/01/2026
12 Min czytania
005.
Fot. Julia Michelle /Unsplash
Udostępnij

Konflikt między Kościołem katolickim a państwem komunistycznym w Polsce doby PRL-u jest znanym rozdziałem naszej historii. W publicznej narracji jawi się on jako ideologiczne starcie dwóch niebanalnych instytucji w walce o rząd dusz. Jednak pod powierzchnią otwartego sporu zarządzano inną, jeszcze bardziej ukrytą, osobistą kontrowersją.

Nowe badania rzucają światło na biografie kontekstualne pojedynczych kapłanów, którzy byli podmiotami w grze o władzę między dwiema istotnymi społecznie i politycznie instytucjami. Historiom tych księży przyjrzała się historyk i teolog dr Agnieszka Laddach z Instytutu Kultury Polskiej Wydziału Polonistyki UW, dążąc do odpowiedzi na pytania: dlaczego i jak Kościół w okresie PRL-u wyciszał temat homoseksualizmu wśród duchownych. Strategia, która miała zapewnić przetrwanie w trudnych czasach, pośrednio oddziałuje na wizerunek tej instytucji po dziś dzień.

Słaby punkt

Dla komunistycznych służb bezpieczeństwa oskarżenie księdza o homoseksualizm nie było kwestią sprawiedliwości wynikającej z przepisów prawa. W Polsce, gdzie od 1932 r. akty homoseksualne nie podlegały penalizacji, jeśli nie wiązały się z prostytucją, zarzut ten stawał się narzędziem kontroli politycznej. Celem nie było ukaranie, lecz znalezienie potwierdzonego biograficznie lub sfabrykowanego słabego punktu, który mógł zmusić duchownego do współpracy z państwowymi organami bezpieczeństwa; lub – po upublicznieniu informacji – skompromitować go w oczach wiernych, a następnie podważyć autorytet Kościoła hierarchicznego. Władze PRL-u doskonale rozumiały, że w przeważająco konserwatywnym społeczeństwie piętno obyczajowe może stanowić broń skuteczniejszą w ideologicznej walce z Kościołem niż jedynie paragrafy kodeksu karnego. 

Mimo to w kościelnych archiwach próżno szukać śladów otwartej walki z tym działaniem lub obrony kapłanów podejrzewanych lub oskarżanych przez organy bezpieczeństwa o rzekomy homoseksualizm. Zamiast dyscyplinowania czy wydalenia ze stanu duchownego, hierarchowie wybrali inną drogę – milczenie. Zjawisko tabuizacji homoseksualizmu dr Laddach analizowała z różnych perspektyw:

– Mamy dwie instytucje władzy, które budują swoje narracje i działania. Księża są usieciowieni pomiędzy tymi instytucjami, próbując kształtować własną sprawczość. Moim celem nie było zidentyfikowanie, który z księży faktycznie był homoseksualistą, a który nie, tylko określenie strategii działania przedstawicieli tych dwóch instytucji władzy wobec księży, którzy zostali rozpoznani lub byli oskarżeni przez komunistyczne władze o homoseksualizm – tłumaczy badaczka.

Tysiące stron milczenia

Jak badać coś, co z założenia miało pozostać ukryte? Dr Laddach przeanalizowała imponującą liczbę ponad 20 000 (!) stron dokumentów archiwalnych z lat 1945–1989. Kwerenda objęła zasoby Instytutu Pamięci Narodowej, szeroko pojętych archiwaliów kościelnych, dokumentów państwowych oraz egodokumentów wybranych duchownych. Badaczka skupiła się na losach trzydziestu jeden księży podejrzewanych przez organy bezpieczeństwa o homoseksualizm lub rozpoznanych przez te organy jako homoseksualiści.

– Zakładam, że księży inwigilowanych w związku z oskarżeniem o stosunki homoseksualne było najprawdopodobniej więcej niż trzydziestu jeden. W toku badań zidentyfikowałam wspomnianą liczbę duchownych Kościoła katolickiego. Nie mniej istotna liczba państwowych teczek personalnych została zniszczona w związku z transformacją ustrojową Polski. Najwięcej (rzekomo) homoseksualnych księży znajdowało się pod kontrolą indywidualną organów bezpieczeństwa w latach 60. i 70. Co ciekawe, w latach 70. zarówno państwo, jak i Kościół dążył do tak zwanej normalizacji wzajemnych stosunków; mimo to księża byli wtedy szczególnie intensywnie inwigilowani. Celem nadrzędnym było dla władzy świeckiej poznanie wewnątrzkościelnych relacji, planów personalnych oraz działań na linii episkopat Polski – Stolica Apostolska – opowiada badaczka.

W badaniach zastosowano nowatorskie podejście w ramach przeprowadzenia hermeneutyki milczenia. Polegało ono na zinterpretowaniu „znaczącego braku narracji”, czyli zidentyfikowaniu i omówieniu argumentów oraz mechanizmów mających służyć kościelnej tabuizacji komunistycznych oskarżeń.

Badaczka porównała państwowe teczki personalne, zawierające donosy, raporty inwigilacji i przesłanki szantaży wobec księży, z teczkami personalnymi w archiwach kościelnych. Zanalizowała narracje magisterialne Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu Polski na temat homoseksualizmu. Przestudiowała korespondencję Konferencji Episkopatu Polski i władz państwowych, ze szczególnym uwzględnieniem tej dotyczącej wsparcia prześladowanego duchowieństwa.

Okazało się, że instytucjonalny Kościół nie podjął otwartego dyskursu na temat podejrzeń i dowodów bezpieki, dotyczących sfery seksualnej polskiego duchowieństwa. W Kościele instytucjonalnym wybrano strategię ciszy. Nie było pisemnych wyjaśnień danych księży, zapisków z ich rozmów dyscyplinarnych z biskupami lub przejawów wsparcia członków episkopatu dla księży, których już samo sfabrykowane podejrzenie o homoseksualną aktywność mogło pozbawić wysokiego zaufania społecznego i statusu. To właśnie brak reakcji w tak kontrowersyjnej materii stał się inspiracją do zadania pytania o istnienie kościelnej strategii milczenia.

– Tabuizacja w Kościele hierarchicznym miała służyć ukryciu problemu komunistycznych podejrzeń i oskarżeń celem zachowania władzy Kościoła i w Kościele. W tym podejściu mieściło się m.in. działanie tych księży, którzy nie informowali swoich biskupów o tym, że byli inwigilowani albo że kontaktowały się z nimi organy służb bezpieczeństwa, mimo iż duchowni byli zobligowani do informowania o tym swoich przełożonych. Wspomniane podejście zostało także wyrażone w braku jawnych, otwartych dyskursów tych biskupów, którzy wiedzieli o obecności (rzekomo) homoseksualnego duchowieństwa w hierarchicznej strukturze Kościoła – opowiada dr Laddach.

W żadnym z analizowanych dokumentów kościelnych – od akt personalnych po oficjalną korespondencję z władzami – nie znaleziono otwartego i jednoznacznego odniesienia biskupa danego miejsca do oskarżeń o homoseksualizm księży. Ta cisza została zinterpretowana przez badaczkę jako przyczynek do analizy wewnątrzkościelnego tabu.

010
Fot. Freepik

Niebieskie koperty

Analiza źródeł historycznych ukazuje, że część polskich biskupów wiedziała o kontrowersyjnych oskarżeniach. Hierarchia kościelna była świadoma inwigilacji, o czym świadczy list biskupa łomżyńskiego Stanisława Łukomskiego z 1945 r., w którym donosił on prymasowi Polski kard. Augustowi Hlondowi o tajnym zarządzeniu organów powojennego państwa, dotyczącym nadzoru nad kazaniami i życiem prywatnym księży.

W oficjalnych protestach kierowanych do przedstawicieli państwa, np. prezydenta Bolesława Bieruta, biskupi skarżyli się na naciski, aresztowania i próby szantażu, jednak w korespondencji pominęli oskarżenia dotyczące homoseksualizmu.

Brak otwartej reakcji ilustruje przykład z 1945 r. Do kurii biskupiej wpłynął list, w którym opisano m.in. homoseksualne zachowania miejscowego proboszcza. W odpowiedzi, na polecenie biskupa miejsca, kuria szczegółowo odniosła się do kwestii poruszonych w korespondencji, ale całkowicie zignorowała fragment listu dotyczący obyczajowości kapłana. Niewiarygodne jest założenie przypadkowego przeoczenia wspomnianego fragmentu. Przekonujące może być za to przyjęcie takiej reakcji biskupa i jego kurii, które zakładało potraktowanie tego kontrowersyjnego tematu tak, jakby w ogóle nie istniał.

Przyczynkiem do potwierdzenia zasadności powyższej interpretacji jest wypowiedź prymasa Stefana Wyszyńskiego, udzielona na zamkniętym spotkaniu księży dziekanów z 1969 r., dotyczącym stosunków na linii państwo–Kościół. Prymas wspominał o anonimowych donosach na księży, które często były wysyłane do kurii w charakterystycznych niebieskich kopertach. Zapewniał, że należy wobec nich zachować spokój, ponieważ są one niszczone.

– Należy dodać, że oskarżenia, które władze komunistyczne adresowały do księży, nie dotyczyły tylko kwestii seksualnych. Obejmowały również inne obyczajowe kwestie, np. problem alkoholizmu duchowieństwa lub ewentualnych nielegalnych działań. Celem oskarżeń było zmuszenie danego księdza do współpracy w charakterze tajnego informatora lub tajnego współpracownika oraz zarządzanie ryzykiem podważenia autorytetu całej instytucji Kościoła – mówi badaczka.

Odpowiedzią Kościoła instytucjonalnego na systemowe ataki państwa była równie systemowa strategia przemilczenia. Prymas Stefan Wyszyński prezentował podejście zakładające, że skuteczną obroną przed wpływami komunistycznego państwa jest monolityczny nieskazitelny wizerunek polskiego duchowieństwa. Przyznanie się do wewnętrznych problemów, skandali czy słabości byłoby otwarciem bram ,,oblężonej twierdzy”. Uznano, że siła Kościoła tkwi w jedności w wierze i moralności, w tym w zachowaniu seksualnej czystości. Matrycą do ukazania tego podejścia były listy pasterskie Konferencji Episkopatu Polski do duchowieństwa w Polsce, które powtarzały nauczanie Stolicy Apostolskiej o wartości celibatu. Dodatkowo polscy biskupi wzmocnili wewnętrzny nacisk na wspólnie podzielany ideał seksualnej czystości i celibatu, zalecając, aby księża doświadczali swoich upadków w zachowaniu czystości w ukryciu i milczeniu. W ten sposób polityka tabu została skodyfikowana jako oficjalna wewnętrzna procedura.

013
Fot. Josh Applegate /Unsplash

Pasterz, który wie wszystko

W celu wyjaśnienia strategii Kościoła opartej na systemowym milczeniu, dr Laddach sięgnęła po koncepcję władzy pastoralnej autorstwa francuskiego filozofa i historyka idei Michela Foucaulta. W tym podejściu władza kościelna opiera się na absolutnym posłuszeństwie podmiotów podległych wobec pasterza (biskupa). Jej nadrzędnym celem powinno być doprowadzenie wiernych do zbawienia.

Według Foucault, władza pasterska oczekuje specyficznego rodzaju posłuszeństwa, nie tyle wobec prawa czy racji, ale przede wszystkim wobec konkretnej osoby – przełożonego. Wymaga podporządkowania woli osoby podległej woli pasterza tak w porządku doczesnym, jak i duchowym. W tym kontekście w hierarchicznej organizacji niepisana zasada i intersubiektywne rozpoznanie, że o pewnych sprawach się nie mówi, były niezwykle skuteczne. Głęboko zinternalizowany obowiązek posłuszeństwa wobec przełożonego czynił polecenie ustne równie wiążącym jak pisemne zarządzenie. Scharakteryzowany krótko mechanizm sugeruje odpowiedź na pytanie, jak utrzymanie tabu w Kościele było możliwe. Wymagało ono bowiem podporządkowania się wspomnianej wyżej zasadzie przemilczenia, uciszenia, braku jawnego, otwartego odniesienia do kwestii homoseksualnego duchowieństwa.

Dla wielu duchownych oskarżonych o homoseksualizm strategia milczenia była paradoksalnie korzystna, dając im poczucie bezpieczeństwa.

– Można założyć, że strategia ukrywania, wyciszania, tabuizacji była dla wielu księży pozytywnym zjawiskiem, ponieważ dzięki niej czuli się bezpieczniejsi w Kościele hierarchicznym i wspólnotowym, czyli na przykład w swojej parafii, czy innym miejscu duszpasterskiej pracy. Dysponowali ograniczonym przekonaniem, że mimo oskarżeń władz państwowych informacja o ich ewentualnych aktywnościach seksualnych nie będzie dyskutowana w kościelnych strukturach, a w konsekwencji nie stanie się szeroko dostępna – opowiada badaczka.

W zamian za lojalność i posłuszeństwo instytucja chroniła się, a przy okazji także duchownych, przed publicznym skandalem. W przypadku szczególnego ryzyka wybuchu skandalu decydenci kościelni kierowali danego księdza do pracy za granicę lub przenosili do nowej dla niego parafii.  W ten sposób Kościół dążył do zbudowania i utrzymania swojej siły jako monolit – nieskazitelna moralnie twierdza otoczona wrogimi działaniami ze strony władz komunistycznych. Wewnętrzna strategia tabuizacji była zatem bezpośrednią odpowiedzią na ataki ze strony państwowego aparatu bezpieczeństwa. Zilustrowała mechanizm, w którym postrzegane zagrożenie zewnętrzne usprawiedliwiało erozję wewnętrznych standardów przejrzystości.

Dziedzictwo milczenia

Historia milczenia Kościoła na temat homoseksualizmu księży w czasach komunizmu jest bardziej złożona niż mogłoby się wydawać. W tym kontekście nie można wykluczyć kwestii wewnątrzkościelnych zaniedbań czy błędów. Nie mniej kluczowa wydaje się celowa strategia polityczna, głęboko zakorzeniona w hierarchicznym modelu władzy, w którym władza pasterza funkcjonuje wobec sprawczości podległej jednostki.

Współcześnie w polskim Kościele można zaobserwować kontynuację pewnych mechanizmów obronnych, takich jak przyjmowanie postawy „oblężonej twierdzy” w obliczu dyskusji na tematy związane z seksualnością. Inspirując się myślą Foucaulta, badaczka zauważa, że kierunek dynamiki eklezjalnego podejścia do seksualności (także seksualności duchowieństwa) koreluje z napięciami między różnymi interpretacjami roli jednostki, rodziny i autorytetu religijnego.

Pierwszy kryzys gospodarczy w Polsce. Jak srebro i handel ludźmi zbudowały i pogrzebały państwo Piastów
Jak lepiej rozumieć liczby? Analiza z czasów pandemii
Reforma wielką czy małą literą? O zmianach w ortografii rozmawiamy z językoznawczynią, dr hab. Iwoną Burkacką
Obywatele widma. O trudnych powrotach Żydów do rodzinnych miast
Kamień trwalszy niż Cesarstwo Rzymskie. Otwiera się droga do nowego rozumienia zmian w antycznej Europie?
TAGhomoseksualizm księżyInstytut Kultury PolskiejKościół katolicki w PRLWydział Polonistyki UWZakład Historii Kultury
Poprzedni artykuł adfm72714-fig-0001-m Żywe białko na grafenie. Jak wykorzystać fotosyntezę do produkcji prądu?
Następny artykuł Fake-Busters-Mapa_27.01.26v2 Dasz sobie radę z fejkami? Zgłoś się do konkursu! I zgarnij nagrody

Serwis Naukowy UW

Centrum Współpracy i Dialogu UW

redakcja: ul. Dobra 56/66, 00-312 Warszawa​

tel.: +48 609635434 • redakcja@uw.edu.pl

Zapisz się na newsletter
Facebook Linkedin Instagram

O NAS

STRONA GŁÓWNA UW

logo serwisu blue
logotyp-IDUB-PL-poziom-inv

Deklaracja dostępności

Polityka prywatności cookies

Mapa strony

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski

Copyright © 2026 Uniwersytet Warszawski
Serwis Naukowy UW
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}